Kosiniak-Kamysz – od Jażdżewskiego do świętej Rity. Jak z najbardziej lewicowego w historii prezesa PSL media robią konserwatystę

– Zdecydowanie na lewo od Pawlaka. Robienie z niego konserwatysty czy polityka centrum to oszustwo – tak o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu mówi Wieńczysław Nowacki, znawca polskiego ruchu ludowego. Pamiętne oklaski lidera PSL dla antyklerykalnego wystąpienia Leszka Jażdżewskiego czy jego zaangażowanie w KOD nie były przypadkowe. Klan Kosiniaków-Kamyszów zawsze był w samym centrum postkomunistycznych układów – ojciec był w rządzie Mieczysława Rakowskiego wiceministrem i głównym inspektorem sanitarnym, stryj za Jaruzelskiego pracował w centralach handlu zagranicznego i na kierowniczym stanowisku w Polskiej Izbie Handlu Zagranicznego, skąd trafił do dyplomacji. Sam lider PSL konserwatystą jest od… kilku miesięcy.

Gdy Władysław Kosiniak-Kamysz kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi zaczął być przez media przedstawiany jako umiarkowany konserwatysta i wiejski obrońca wartości chrześcijańskich, wielu znajomych polityka zaczęło przecierać oczy ze zdumienia. Ale operacja przyniosła pewien sukces – część elektoratu „antyPiSu” nieakceptująca jednocześnie ideologii LGBT zagłosowała na PSL, wsparty przez również kojarzącego się „na prawo” Pawła Kukiza. Jak długo ten wizerunek wytrzyma konfrontację z rzeczywistością?

Od Kościoła, co zaparł się Ewangelii, do „oddania Bogu”
W parę miesięcy media zrobiły wszystko, by wymazać z pamięci Polaków obraz Kosiniaka-Kamysza przemawiającego u boku skrajnie lewicowych polityków na manifestacjach KOD, bez zmrużenia oka godzącego się na wspólną z fanami LGBT listę do Parlamentu Europejskiego, a wreszcie klaszczącego po przemówieniu Leszka Jażdżewskiego, który mówił, że „polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa”. Wymazania wizerunku tego, o którego rządach w PSL i podejściu tej partii do związków partnerskich nagrany poseł PO Michał Szczerba mówił: „Rada PSL-u jest liberalna. Zresztą to będzie już po wyborach, więc oni już nie będą zabiegać o żaden elektorat...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: