Mesjasz zdradził leminga

Opinie [Platforma jak sekta]

Padł kolejny mit III RP. Mit zresztą głupi i absurdalny, ale pieczołowicie kultywowany przez środowiska związane z Platformą, przez te wszystkie „GW”, „Newsweeki”, TVN-y etc., przez ludzi określających siebie samowolnie „elitami” czy „autorytetami”. Chodzi o domniemanie większej racjonalności i dozy zdrowego rozsądku wśród zwolenników PO, zwłaszcza w zderzeniu ze złymi moherami z PiS. Tymczasem reakcje na rezygnację Donalda Tuska z udziału w wyścigu o fotel prezydencki pokazują coś zgoła odwrotnego. Zwolennicy Donalda Tuska przeżywają żałobę. A nawet mocniej, bo to, co się dzieje, wygląda na reakcję wyznawców sekty, którą opuścił dawno wyczekiwany mesjasz. Ponieważ właśnie w ten sposób, jako zbawiciel, „sprzedawany” był Tusk elektoratowi Platformy Obywatelskiej, w ten sposób zaangażowane w propagandę PO media i salony usiłowały przedstawiać obraz tego polityka. To pokazuje, że najważniejszej partii opozycyjnej w Polsce bliżej jest do prymitywnej sekty niż do
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze