Iskierka nadziei. W habicie i bez

Społeczeństwo [Misje]

Napełnieni Duchem Świętym apostołowie otworzyli drzwi wieczernika i ruszyli na krańce świata, by głosić ewangelię. Współcześni misjonarze kontynuują to posłannictwo. Ksiądz Franciszek Wojdyła, werbista posługujący w Demokratycznej Republice Konga, najpierw w Kinszasie, a potem w Bandundu, mówi: – Skoro tutaj jesteśmy, Pan Bóg chce się nami posługiwać w niesieniu tym ludziom pomocy – często, by ratować dzieci skazane na analfabetyzm czy utratę zdrowia, pomagać chorym i wszystkim znajdującym się w najrozmaitszych tarapatach życiowych. Kościół jest i wciąż powinien być choćby małą iskierką nadziei – dodaje.Niełatwe posłuszeństwo Werbista po dziesięciu latach posługi objął probostwo w Kinszasie w grudniu 2017 roku. Sporo udało mu się zrobić: zakupiono działki na powiększenie obszaru parafii i pod budowę plebanii, a dzięki pomocy polskiego rządu powstało również przedszkole, do którego podnosząc je o jedno piętro, dobudowano również szkołę podstawową.
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze