Byle znów nie zakwitły.... Co wiedzieć na cmentarzu

Chryzantemy to kwiaty, które bezsprzecznie kojarzą się nam ze zmarłymi. Tymczasem te kolorowe rośliny, które stawiamy na grobach bliskich, to efekt komercjalizacji Dnia Wszystkich Świętych. Tymczasem naszą uwagę powinniśmy skierować w stronę tradycji ludowej. W niej chryzantem nie znajdziemy...

Czarny bez rosnący w przydomowych ogródkach nie jest w naszym kraju niczym wyjątkowym. Trudno się dziwić, ten krzew, czasami przybierający postać niewielkiego drzewa, jest bardzo przydatny. Z jego kwiatów można zrobić nie tylko bukiety, lecz także napary i olejki do ciała wykorzystywane w leczeniu stanów zapalnych. Z owoców można przygotowywać sok doskonały do oczyszczenia organizmu z toksyn, szczególnie polecany osobom, którym dokucza reumatyzm lub borykają się ze stanami zapalnymi jelit lub żołądka. Wartość użytkowa tego drzewa to jednak niejedyny powód, dla którego czarny sadziło się w okolicach domu.

Święte drzewo
Krzew ten otoczony był niezwykłym kultem już w religiach przedchrześcijańskich. Oddawano mu wielką cześć, mawiano nawet: „Jeśli ci niemiłe życie, zetnij czarny bez o świcie”. Miało to bezpośredni związek z potężną boginią – Panią Holle, patronką stawów, źródeł i jezior. Nasi przodkowie wierzyli, że korzenie czarnego bzu potrafiły kumulować niedobrą energię i oddawać ją w głąb ziemi. Tam właśnie to, co złe trafiało do kotła Pani Holle, która podawała wywar diabłu do wieczerzy. Jeśli ten wszystko przełknął, zło ze świata znikało. To dlatego ludzie przynosili swoje nieszczęścia i choroby właśnie do tego drzewa. Miało to swoje konsekwencje. Drzewa nie wolno było wycinać, a jego pielęgnacja była możliwa jedynie wówczas, gdy ubywało księżyca. Wcześniej trzeba było jednak odprawić specjalne rytuały. Oczywiście roślina miała również związek ze śmiercią. Tradycyjnie to właśnie pod nią należało wylać „trupią wodę”, czyli zanieczyszczenia pozostałe po umyciu zmarłego. To oczywiście logiczne, biorąc pod uwagę,...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: