OBWE i nadzieja na chwilę spokoju dla Grzegorza

Przez całą mijającą kadencję Platforma ze swoim liderem szaleńczo broniła status quo w Sądzie Najwyższym – bo zdaniem partii Schetyny jedynie utrzymanie starego porządku w tej instytucji miało gwarantować ostanie się w Polsce demokracji. Ale wszystko się zmienia.

Teraz Grzegorz Schetyna zaczął bić na alarm, bo uznał, że wolność w naszym kraju może zostać zlikwidowana – uwaga – przez Sąd Najwyższy z pierwszą prezes na czele. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Schetyna grzmiał, że stała się rzecz niesłychana, której celem jest zmiana wyniku wolnych wyborów. Lidera Koalicji Obywatelskiej poruszyły protesty wyborcze złożone przez partię rządzącą. Prawo i Sprawiedliwość złożyło do Sądu Najwyższego wnioski o ponowne przeliczenie głosów w kilku okręgach senackich. Politycy PiS przeanalizowali wyniki i dostrzegli, że w paru miejscach w Polsce różnice między kandydatami były niewielkie, a jednocześnie liczby głosów nieważnych zastanawiająco wysokie. Skoro pojawiły się wątpliwości, to dla jasności sprawy powinien je zbadać SN, bo to jego konstytucyjne uprawnienie. A w interesie wszystkich jest wyjaśnienie sprawy i jej zamknięcie. Tymczasem Schetyna wpadł w szał. Wezwał do Polski OBWE, mobilizuje wokół siebie partię, tworzy atmosferę niemal sprzed zamachu stanu. Kogo jednak szef Platformy chce kontrolować międzynarodowymi organizacjami? Nie polityków PiS – to nie oni będą liczyć głosy – lecz sędziów Sądu Najwyższego kierowanego przez Małgorzatę Gersdorf, której jeszcze niedawno bronił jak niepodległości. Czy lidera Platformy tak bardzo oszołomiły wewnątrzpartyjne bijatyki, że stracił zdolność racjonalnego myślenia i rozgłasza na cały świat, że ta tak hołubiona przez opozycję Gersdorf może sfałszować wybory do Senatu na korzyść partii Jarosława Kaczyńskiego? Ważność wyborów będzie badała Izba Kontroli i Spraw Publicznych. To nowa część Sądu Najwyższego, ale tak samo podległa pierwszej prezes jak izba karna czy cywilna. Jej skład powołał...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: