Sędzia, który śmieje się z nas wszystkich

Felieton [Jedziemy]

Jolanta Brzeska zginęła 1 marca 2011 roku. Jej zwęglone ciało zostało znalezione w Lesie Kabackim. Bezpośrednią przyczyną śmierci był wstrząs termiczny, podtrucie tlenkiem węgla oraz rozległe oparzenia ciała powstałe w wyniku podpalenia naftą. Oznacza to, że została spalona żywcem. Tak wynika z ustaleń śledczych. Sprawcy do dziś są nieznani. Jolanta Brzeska stworzyła ruch zrzeszający ludzi walczących z czyścicielami kamienic. Po jej śmierci zarówno jej mieszkanie, jak i cała kamienica zajęte zostały przez Marka M. – prawnika, handlarza roszczeń, człowieka, dla którego biznes polegający na kupowaniu kamienic za bezcen i wyrzucaniu z nich ludzi był – jak sam mówi – niczym gra w totolotka, w którym za kupon o wartości 10 złotych można wygrać miliony. Zastanawiające jest to, że w tym hazardzie ludzkim życiem pan M. miał bardzo dużo szczęścia. W kamienicowym kasynie krupierem był warszawski urząd miasta, który przez lata oddawał panu M. i wielu innym handlarzom kamienice z
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze