Hindus zabił cudzoziemców. Bo stracił pracę...

Dodano: 22/10/2019

Kryminalni [Zagraniczny morderca]

Jacob K. przyjechał do Polski, aby pracować. Trafił do firmy na Warmii, jednak nie dogadywał się z pozostałymi cudzoziemcami zatrudnionymi w fabryce. Gdy został zwolniony, wpadł w szał. Zadał śmiertelne ciosy dwóm mężczyznom, trzeci ledwo uszedł z życiem. Proces przed Sądem Okręgowym w Olsztynie dotyczył makabrycznej zbrodni. Na ławie oskarżonych zasiadł obcokrajowiec mówiący w dialekcie mało znanym nawet w Indiach, a mimo to błyskawicznie zapadł wyrok. I to wyrok skazujący, bo wina 29-letniego Jacoba K. nie budziła żadnych wątpliwości. Nie brakowało naocznych świadków, którzy widzieli i opowiedzieli, co się wydarzyło tuż przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Podczas rozpraw ustalono również przyczyny wybuchu szału mordercy dwóch osób. „Oskarżony nie był ofiarą ataków, sam wywoływał kłótnie” – podkreślił sąd w uzasadnieniu orzeczenia. I przypomniał kluczowe fakty, które doprowadziły do tragedii. Jedna z agencji pracy w Warszawie pomagała w znalezieniu
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze