Cierpią za nasz komfort. Psy, małpy, koty i testy

Ponoć ludzie nie powinni wiedzieć, jak robi się politykę i kiełbasę. Okazuje się jednak, że gdy dowiadują się, jak testowane są leki i detergenty, również reagują oburzeniem. Właśnie wybuchł międzynarodowy skandal po tym, jak aktywiści z organizacji Soko Tierschutz i Cruelty Free International ujawnili patologie w niemieckim Laboratorium Farmakologii i Toksykologii spod Hamburga.

W sieci bez trudu można znaleźć nagranie tego, co dzieje się w niemieckim laboratorium. Na filmie widzimy barbarzyńsko traktowane makaki (gatunek małp), które próbują uciekać przed naukowcami. Faszerowane niezidentyfikowanymi substancjami wymiotują i zdychają. Trzymane są w malutkich klatkach, gdzie nie mogą się swobodnie poruszać, tłuką głową o pręty i chorobliwie kręcą się w kółko. Nie lepszy jest los psów. Sympatyczne beagle (rasa bardzo popularna również w Polsce) ujadają i krwawią. Według doniesień medialnych, w laboratorium sprawdzano, ile leków lub chemikaliów da się wstrzyknąć zwierzętom. Dzięki temu miano ustalić, jaka dawka będzie bezpieczna dla ludzi. Zdaniem działaczy Cruelty Free International działania zlecały firmy farmaceutyczne i agrochemiczne. To nie pierwszy tego typu skandal w Niemczech. W ubiegłym roku okazało się, że koncern Volkswagen badał na małpach działanie spalin samochodowych.

Eliksir Sulfanilamid
Istnieją dowody na to, że testy na zwierzętach robiono już w czasach starożytnych, ale w tej dziedzinie przełomowy był rok 1937. Chociaż trudno w to uwierzyć, aż do tego czasu w USA nie było żadnych przepisów dotyczących wprowadzania leków na rynek. Oczywiście istniała ustawa o żywności i zakaz wprowadzania do sprzedaży środków odurzających, ale nie było procedur dotyczących leków. Jednak w 1937 roku firma S.E. Massengill Company wprowadziła na rynek nowy produkt – Eliksir Sulfanilamid. Lek ten był mieszanką glikolu dietylenowego z sokiem malinowym, a producent na etapie wdrażania koncepcji najzwyczajniej...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: