Cierpią za nasz komfort. Psy, małpy, koty i testy

ŚRODOWISKO [Europa wstrząśnięta po filmach z laboratorium]

Ponoć ludzie nie powinni wiedzieć, jak robi się politykę i kiełbasę. Okazuje się jednak, że gdy dowiadują się, jak testowane są leki i detergenty, również reagują oburzeniem. Właśnie wybuchł międzynarodowy skandal po tym, jak aktywiści z organizacji Soko Tierschutz i Cruelty Free International ujawnili patologie w niemieckim Laboratorium Farmakologii i Toksykologii spod Hamburga. W sieci bez trudu można znaleźć nagranie tego, co dzieje się w niemieckim laboratorium. Na filmie widzimy barbarzyńsko traktowane makaki (gatunek małp), które próbują uciekać przed naukowcami. Faszerowane niezidentyfikowanymi substancjami wymiotują i zdychają. Trzymane są w malutkich klatkach, gdzie nie mogą się swobodnie poruszać, tłuką głową o pręty i chorobliwie kręcą się w kółko. Nie lepszy jest los psów. Sympatyczne beagle (rasa bardzo popularna również w Polsce) ujadają i krwawią. Według doniesień medialnych, w laboratorium sprawdzano, ile leków lub chemikaliów da się wstrzyknąć
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze