2 października 2019

Nie ma nic głupszego po konserwatywnej stronie, niż politycy i publicyści narzekający na młodzież. Gdy KOD organizował swoje manifestacje, usiłował wywołać protesty studenckie. W dużych miastach przyszło na nie kilkanaście do kilkudziesięciu osób. Ogłaszał Tomasz Lis, że wie od córki, iż młodzież już nie lubi PiS. I nic z tego nie wyszło. Robienie zbliżeń na nielicznych młodych w czasie manifestacji pod sądami, by poruszyć lawinę, dało zerowy efekt. Cel tych zabiegów był racjonalny – tam gdzie młodzież, tam bunt, nonkonformizm, dynamika, szansa na poszerzanie wpływów. Publicyści konserwatywni, którzy lamentują, że młodzież jest naiwna, bo daje się nabrać na LGBT, grają w drużynie Tomasza Lisa. Bo to są brednie. Właśnie w olbrzymiej, miażdżącej większości nie daje się nabrać. Według najnowszych badań wbrew wieszczeniom stetryczałych prawicowych nudziarzy, aż 50 procent wyborców w wieku 18-24 chce głosować na PiS. Więcej niż w jakiejkolwiek grupie wiekowej. Lewica ma wśród nich 17 proc., a KO 16 proc. Nie mają też racji ci, co smęcą po naszej stronie, że młodzież masowo daje się nabrać na promoskiewską ściemę, czyli Konfederację. Otóż wcale nie masowo – mimo pozującej na radykalizm retoryki, ma ona wśród młodych pięć razy mniej poparcia niż PiS, bo 10 proc. Dlaczego stetryczali konserwatyści nie potrafią realnie ocenić rzeczywistości? Bo się zamknęli w swoim świecie. Jeśli ktoś nie wie, jaką moc oddziaływania ma patriotyczny rap, powinien skorzystać z okazji, żeby w kwestii młodzieży siedzieć cicho. Jak na to, co zafundowało młodzieży starsze pokolenie, czyli np. gimnazjum i śladowe nauczanie historii, jest ona wręcz nieprawdopodobnie, genialnie dojrzała.

Skandal! Chcą odebrać czynne prawo wyborcze Biedroniowi i Śmiszkowi! Jakieś homofoby? Nie, Agnieszka Holland. Zaproponowała ona bowiem odebranie takich praw mężczyznom. A o wyjątku dla mężczyzn nie szowinistycznych, a prawdziwych, nie pomyślała! Na szczęście Annie Grodzkiej, jako...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: