Stado artystów

Opinie [Dlaczego trzeba być w tłumie]

Należy zachować jak najdalej idącą podejrzliwość wobec kogoś, kogo główną aktywnością jest ciągłe darcie ryja, jak to on jest niezależny i jedyne, na czym mu zależy, to właśnie wolność. Ważna pani reżyser odbiera główną nagrodę oraz gratulacje z rąk wiceministra kultury, żeby zaraz oświadczyć, że jest cenzurowana przez aktualną władzę. Pijany aktor wytacza się na scenę i bełkocze coś o tym, że aktualnie panujący reżim chce go zniszczyć (zapomina tylko dodać, że film, w którym gra jedną z głównych ról, jest finansowany przez państwowe instytucje). Znany reżyser pod wpływem politycznych ataków i nacisków zideologizowanego lobby oraz kilku gazet i telewizji decyduje się na ocenzurowanie własnego filmu z wątków politycznych, a gdy TVP (koproducent) na to się nie zgadza, oświadcza, że ta niezgoda jest dowodem cenzury.  Kto się przezywa… Powyższy opis mógłby być fragmentem jakiejś groteskowej komedii. A to jest po prostu rzeczywistość największego polskiego
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze