Deponować, nie wyrzucać

Bardzo bawią mnie wrzutki mediów i PR-owców, którzy używając odpowiednich słów, manipulują opinią publiczną, próbując wpływać na odbiór zdarzeń i łagodzenie różnego rodzaju wtop. Tak jakby słowo zmieniało charakter zdarzenia. Oczywiście stosują to różne strony, ale ostatnio mistrzami są jednak władze stolicy.

I tak w Warszawie mieliśmy do czynienia nie z wypływem szamba do Wisły, ale z „kontrolowanym zrzutem zanieczyszczeń bytowych poddanych ozonowaniu”. Od trzech tygodni zastanawiam się, na czym polega różnica między „kontrolowanym”, a „niekontrolowanym” zrzutem ścieków. Nie rozstrzygnąłem jeszcze tego dylematu, a już pojawił się kolejny. Mianowicie Greenpeace
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: