Deponować, nie wyrzucać

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]
Bardzo bawią mnie wrzutki mediów i PR-owców, którzy używając odpowiednich słów, manipulują opinią publiczną, próbując wpływać na odbiór zdarzeń i łagodzenie różnego rodzaju wtop. Tak jakby słowo zmieniało charakter zdarzenia. Oczywiście stosują to różne strony, ale ostatnio mistrzami są jednak władze stolicy. I tak w Warszawie mieliśmy do czynienia nie z wypływem szamba do Wisły, ale z „kontrolowanym zrzutem zanieczyszczeń bytowych poddanych ozonowaniu”. Od trzech tygodni zastanawiam się, na czym polega różnica między „kontrolowanym”, a „niekontrolowanym” zrzutem ścieków. Nie rozstrzygnąłem jeszcze tego dylematu, a już pojawił się kolejny. Mianowicie Greenpeace przypłynął na statku o nazwie „Tęczowy Wojownik”, aby przeprowadzać pokojowy protest. Polegał on na tym, że po prostu
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze