Silni Razem przeciw najsłabszym

Jestem świrem, doświadczyłem na własnej skórze życia z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. W skrócie – to koszmar. Słyszy się zewnętrzno-wewnętrzne głosy podszeptujące różne myśli – od absurdalnych, obscenicznych, do naprawdę zabójczych i destrukcyjnych. Co jest w tym najgorsze? Strach i niepewność, co się dzieje i co może się stać.

Boisz się samego siebie, ale boisz się także powiedzieć o tym komukolwiek. To wykańczające, bo oczywiście starasz się z tym walczyć. Odprawiasz rytuały i klepiesz zaklęcia, żeby tylko do tego nie doszło, żeby „złe myśli” się nie wypełniły, by nie stracić kontroli. Bo przecież gdy do tego dojdzie, to szpital, Kobierzyn, Tworki,
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: