Głos ofiar

Felieton [Walka o dusze]

Tak się jakoś składa, że mam ostatnio większy kontakt z ofiarami przestępstw seksualnych ze strony duchownych. Słowa poszkodowanych burzą spokój. I to nie tylko z powodu tego, co ich spotkało, lecz także w związku z tym, co dzieje się z nimi teraz. Niewiara w ich świadectwo, potępienie ich jako współodpowiedzialnych za to, co się wydarzyło, obrona sprawców zarówno przez przełożonych, jak i często przez świeckich – to dla wielu kolejny krzyż. Niewiara, zarzuty, że chcą wykorzystywać swoje rany, to dla nich niezwykła trauma. I słyszałem to od wielu, wielu osób. Ale czasem w ich świadectwie, bolesnym, mocnym, pokazującym, jak dalej krzyżuje się ofiary, pojawia się także promyk nadziei, wskazanie na to, co ratuje życie. „Ocalił mnie fakt, że 33 lata temu zostałem rycerzem Niepokalanej i
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze