Głos ofiar

Dodano: 24/09/2019 - Nr 39 z 25 września 2019

Felieton [Walka o dusze]

Tak się jakoś składa, że mam ostatnio większy kontakt z ofiarami przestępstw seksualnych ze strony duchownych. Słowa poszkodowanych burzą spokój. I to nie tylko z powodu tego, co ich spotkało, lecz także w związku z tym, co dzieje się z nimi teraz. Niewiara w ich świadectwo, potępienie ich jako współodpowiedzialnych za to, co się wydarzyło, obrona sprawców zarówno przez przełożonych, jak i często przez świeckich – to dla wielu kolejny krzyż. Niewiara, zarzuty, że chcą wykorzystywać swoje rany, to dla nich niezwykła trauma. I słyszałem to od wielu, wielu osób. Ale czasem w ich świadectwie, bolesnym, mocnym, pokazującym, jak dalej krzyżuje się ofiary, pojawia się także promyk nadziei, wskazanie na to, co ratuje życie. „Ocalił mnie fakt, że 33 lata temu zostałem rycerzem Niepokalanej i nigdy nie porzuciłem różańca. Inaczej, tak jak wiele ofiar, popełniłbym samobójstwo” – napisał do mnie pewien mężczyzna. A inny wprost wskazał na neokatechumenat jako na wspólnotę, dzięki
     
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze