21 sierpnia 2019

Zyziu na koniu Hyziu

„Jestem człowiekiem, nie ideologią!” – skandowali działacze LGBT na ostatnim ichnim marszu. Nie, żebym się czepiał, ale żaden z nich nie wyglądał jak człowiek, a wszyscy jak chodząca ideologia. „Polacy za rządów PiS zaczęli się gorzej odżywiać” – orzekł Jerzy Wenderlich. Zachodzi obawa, że mało przebywa on z dziećmi z biednych rodzin, a dużo z partyjnymi kolegami- esbekami, których nie stać już na obiady w hotelach pięciogwiazdkowych. A w czterogwiazdkowych żarcie parszywe jest. Adrian Zandberg z SLD. Ściślej, Adrian Zandberg - kandydat SLD. Albo: Adrian Zandberg, kandydat postkomunistów, wielbicieli Jaruzelskiego i obrońców Kiszczaka. No i przede wszystkim: Adrian Zandberg - kandydat partii wspierającej oligarchów, na czele z Janem Kulczykiem. Adrian Zandberg, kandydat partii popierającej uwłaszczenie nomenklatury, czyli rozkradanie zakładów pracy i wyrzucanie robotników na bezrobocie. Co tam jeszcze? Długo bym tak mógł. Ale po twarzach liderów Partii Razem widać, że
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze