Jak Konfederacja przegrała walkę o ruchy katolickie. Proliferzy opuścili ją z hukiem, oskarżając o konszachty z komunistycznym generałem

KRAJ [Konfederacja, Janusz Korwin-Mikke, Tadeusz Wilecki]

Konfederację opuszczają kolejne środowiska. Po Marku Jakubiaku i Liroyu odeszła Kaja Godek, mająca poparcie niektórych organizacji katolickich. „Pytają Państwo, na kogo głosować. Na razie wiem tylko, na kogo NIE głosować. Na pewno NIE warto na Konfederację” – napisał Wojciech Cejrowski po wypchnięciu z niej Kai Godek. Zaprotestowała ona przeciwko kontaktom Konfederacji z komunistycznym generałem Tadeuszem Wileckim. „GP” ujawnia dziś szokujące szczegóły dotyczące jej kontaktów z wojskowym związanym z Wojciechem Jaruzelskim i Lechem Wałęsą. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego pisałem o licznych sprzecznościach, które już wtedy były widoczne w środowisku Konfederacji. Ugrupowanie w specyficzny sposób łączy bowiem m.in. narodowców, którzy popierają 500 plus, z tzw. konserwatywnymi liberałami od Janusza Korwin-Mikkego, którzy postulują likwidację podatków dochodowych i są zdecydowanymi przeciwnikami prowadzenia polityki prospołecznej przez państwo. W Konfederacji wciąż
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze