Stary niemiecki antyamerykanizm. Niechciani obrońcy republiki

ŚWIAT [US Army, Niemcy, NATO]

Nie można się dziwić, że niektórzy politycy w USA chętnie przenieśliby stacjonujące w Niemczech wojska amerykańskie do Polski. Bo choć to dzięki Amerykanom Niemcy mogą się cieszyć bezpieczeństwem i dobrobytem, to stosunek opinii publicznej, niemieckich polityków i intelektualistów jest daleki od wdzięczności. Antyamerykanizm ma w Niemczech długą i bogatą tradycję, sięgającą czasów, gdy Donald Trump nawet nie myślał o prezydenturze. Lewicowi intelektualiści czy politycy, dumni z projektu europejskiego, lubią podkreślać swoją cnotę w zestawieniu z nieokrzesanymi, bezmyślnymi, pozbawionymi skrupułów i brutalnymi Amerykanami. Problem w tym, że ci pogardzani Amerykanie od końca II wojny światowej rozłożyli nad Niemcami parasol militarny, bez którego nie byłyby możliwe ani niemiecki sukces gospodarczy, ani państwo opiekuńcze, ani budowa Unii Europejskiej. Świadomość, że ma się bardzo duży dług u kogoś, kogo się uważa za gorszego od siebie, sprawia, że niemiecki
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze