Dopiero się zaczęło

Felieton [Wróg ludu]

Jeszcze nigdy żadna akcja „Gazety Polskiej” nie zyskała tak ogromnego wsparcia czytelników. Bywało naprawdę różnie, a wiele rzeczy u nas publikowanych oceniano jako ocieranie się o granicę skrajnego ryzyka. Tym razem jednak stało się zupełnie inaczej. Sto procent naszych czytelników, ale też tysiące tych, którzy nie czytali „Gazety Polskiej”, oceniło protest w sprawie LGBT jako autentyczny przełom. Wielu ludzi miało ochotę od dawna coś w tej sprawie zrobić. Chcieli postawić kwestię ataku ideologów LGBT na szkoły i instytucje państwowe, a na koniec na prywatne korporacje. Wielu ideologów „nowej wiary” pragnie autentycznej cenzury, karania za jakąkolwiek krytykę pod ich adresem, domaga się zarówno represji wobec dziennikarzy, jak i naukowców, a nawet duchownych. Próbują w tym celu uruchamiać całą maszynę państwa. Na razie w Polsce nie jest to zbyt skuteczne, chociaż decyzja sądu w sprawie naszej nalepki dotyczącej protestu przeciwko ideologii LGBT pokazuje, że rewolucja
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze