Zielony antyPiS

Felieton [PAN JACEK DLA CIEBIE]

Lider Zielonych, czyli formacji wchodzącej w skład Koalicji Obywatelskiej, udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Okazało się, że partia, która ma na sztandarach obronę przyrody, nie jest zainteresowana ochroną zieleni w mieście stołecznym Warszawa. Przypadkowo umknęła jej sprawa zabetonowania okolic jeziorka Czerniakowskiego i wielkiej wycinki pod deweloperkę. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prosta – nie jest bowiem ważne, czy wycinają, ale kto wycina. „Przecież wiemy, kto w tym kraju jest największym szkodnikiem ekologicznym. Jest to Prawo i Sprawiedliwość (…). Oczywiście walka z PiS to jeden z moich głównych celów i tematów zainteresowań” – wypalił w wywiadzie Marek Kossakowski. Niby nic dziwnego. Ot, zwykła hipokryzja, do której czas było już przywyknąć. Ganią pedofilię, a zaraz potem robią sobie słodkie selfiaczki z reżyserem skazanym za taki właśnie czyn. Walczą o prawa kobiet, ale bynajmniej nie z kolegą, który traktuje je jak rzeczy. Można by
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze