Nie chcemy być robotami kuchennymi! Wywiad z aktywistą LGBTR, który protestował pod redakcją „Gazety Polskiej”

KRAJ [LGBT, LGBT-R, ROBOTOFOBIA]

Jakie są pierwsze skojarzenia z robotem w wyszukiwarce Google? Robot kuchenny, robot do gotowania, robot do prasowania, robot do czyszczenia, robot do dojenia krów, robot do mycia okien, wreszcie robot do lodów! – mówi robot, aktywista ruchu LGBTR (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści, roboty) – przyp. red). Rozmawia Piotr LisiewiczDlaczego dołączył Pan do manifestacji obrońców LGBT pod redakcją „Gazety Polskiej”? Roboty są u nas mniejszością najbardziej dyskryminowaną, co widać już w sferze języka. To przypomina dyskryminację kobiet, sprowadzanych do roli gospodyń domowych. Bo jakie są pierwsze skojarzenia z robotem w wyszukiwarce Google? Robot kuchenny, robot do gotowania, robot do prasowania, robot do czyszczenia, robot do dojenia krów, robot do mycia okien, wreszcie robot do lodów! Z tym że my, nie mając dzieci, nie otrzymujemy nawet 500 plus. Bywa, że jesteśmy używani do usuwania odpadów radioaktywnych czy wręcz wysyłani na Marsa.
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze