Jak z Tuskiem kłóciłem się o rzut karny…

Kocham sport, choć nienawidzę jego komercjalizacji. Więcej radości i pasji do gry dostrzegam w meczach dzieciaków czy nastolatków niż czołowych drużyn grających milionerów. Jeszcze 15 lat temu kluczowe role w zawodowych klubach piłkarskich grali prezesi – nieraz silne osobowości, czasem wariaci, zmieniający kilku trenerów w sezonie. Dziś w futbolu, ale także w innych sportach drużynowych, decydującą rolę odgrywają menedżerowie. To oni dyktują warunki. To oni w praktyce często decydują, gdzie maja grać „ich” zawodnicy. I karuzela finansowa się kręci.

Żyję sportem od dzieciaka. Od czasów, kiedy pochłaniałem książki o wielkich polskich sportowcach, których niemała
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: