Skarpety i klimat

Siedzę sobie na kanapie i ruszam dużym paluchem u nogi, który wystaje mi przez dziurawą skarpetę, jednocześnie zastanawiając się, jak nie utknąć w bezsensownej dyskusji na temat klimatu. Nietrudno bowiem zauważyć, że w ostatnich latach pojawia się jeszcze bardziej silna polaryzacja w kwestiach związanych ze zmianami klimatycznymi.

Dzisiejszy światek naukowo-medialny podzielił się na kilka grup, z których każda próbuje zaszachować drugą. Jeszcze w czerwcu strona ekologiczna mówiła, że ekstremalne temperatury to dowód na ocieplanie się klimatu, ale gdy lipiec zaczyna być zimny, to do głosu dochodzą prawicowi publicyści i krzyczą, że druga strona to szachrajstwo i
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: