Niepoważna załoga

Przyznam się Państwu, że gdy w zeszłym tygodniu opisywałem wypad totalnych do małej miejscowości, jaką jest mazowiecki Węgrów, nie miałem pojęcia, że sprawa jest bardziej absurdalna niż się zapowiadało. Przypomnijmy – pod jednym ze sklepów Bartosz Arłukowicz i jego koleżanki oraz koledzy ze sztabu zaczepili starszego mężczyznę.

Polityk PO najpierw podał mężczyźnie dłoń, a następnie wypalił: „Mówią, że jest pan najsłynniejszym wsparciem PiS-u w Węgrowie”. Następnie wszyscy zaczęli się śmiać – a raczej rechotać – ze skonfundowanego człowieka, który powiedział tylko: „Niech mnie pan nie denerwuje” i odszedł. Sprawa zrobiła się głośna. Do tego stopnia, że w
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: