Przedwyborczy rozkrok Platformy

Stało się. Opozycja ustami Grzegorza Schetyny przedstawiła zarys swojego programu. Nie wiadomo jednak, kto miałby realizować „szóstkę Schetyny”, skoro koalicja z SLD i Wiosną nie jest pewna, a PSL już zapowiada, że woli pójść do wyborów w samodzielnym bloku.

To już standardowy obrazek: najpierw PiS z rozmachem organizuje konwencję, narzuca opinii publicznej tematy, a następnie PO reaguje na to z opóźnieniem. Tak jest i tym razem. Co prawda politycy opozycji „pojechali w teren i wyszli do ludzi”, ale ich nachalność i bufonada w stosunku do Polaków jeśli coś wzbudzają, to nie zainteresowanie, lecz zażenowanie. Ale oddać opozycji trzeba jedno. Podczas zorganizowanego w Pałacu Kultury i Nauki forum programowego Koalicji Obywatelskiej pojawiła się nowość – ekipa Grzegorza Schetyny wreszcie przedstawiła zarysy swoich pomysłów. Tyle tylko, że brzmią on tyleż pięknie, co ogólnikowo.

Rzońca nadaje
Można mieć wątpliwości, czy to realny program, biorąc pod uwagę, że za kwestie gospodarcze w obozie opozycji odpowiada prof. Adam Rzońca – ekonomista, który po wprowadzeniu 500 plus wieszczył „drugą Grecję” i zrujnowanie budżetu, a po obniżeniu wieku emerytalnego wręcz upadek kraju. Dziś PO ustami Rzońcy proponuje „500 plus” dla najmniej zarabiających pracowników jako dodatek mobilizacyjny, do tego zwiększenie płacy minimalnej o 600 złotych i obniżenie podatku PIT. Trudno nie odnieść wrażenia, że jeśli Schetyna krytykował PiS za rozdawnictwo pieniędzy publicznych, to dziś sam obiecuje dokładnie to samo, a nawet więcej.
Poza tym w dość enigmatycznych punktach przedstawiono „szóstkę Schetyny”. Chodzi o wolność i demokrację, zarobki Polaków, służbę zdrowia, sytuację osób starszych, oświatę i środowisko. Trudno uznać za oryginalne postulaty takie jak ten, że oczekiwanie na SOR-ze nie może trwać dłużej niż 60 minut. Z kolei dość zabawna wydaje się zapowiedź utrzymania na stałe wprowadzonej przez PiS trzynastej...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: