Morderca z Legii Cudzoziemskiej. Strzelał bez powodu

Kryminalni [Cel – ludzie]

Dwóch kolegów poszło na jagody. Niestety, w lesie spotkali Radosława P., żołnierza Legii Cudzoziemskiej, który bez powodu zaczął do nich strzelać. „To była egzekucja” – stwierdzili śledczy. Najemnik zranił również policjantów biorących udział w obławie. Od makabrycznej zbrodni minęło już 20 lat, ale nadal budzi ona grozę. Tymczasem morderca (odsiaduje dożywocie) zaczął w więzieniu robić karierę… artysty! Fragment uzasadnienia wyroku skazującego Radosława P. był wielokrotnie cytowany, bo oddawał makabrę tego, co zrobił. „Wykazał głęboką pogardę dla ludzkiego życia” – stwierdził sędzia Marek Tusiński. „Oskarżony ma szczęście, że Kodeks karny nie przewiduje obecnie kary śmierci”. Dramat rozegrał się w czerwcu 1999 roku, ale początek miał znacznie wcześniej. Nie w Świętokrzyskiem, gdzie Radosław P. zamordował nastolatka, i nie w Częstochowie, gdzie strzelał do policjantów, ale w Poznaniu – to stamtąd pochodził morderca. Po latach niektórzy twierdzili, że od dzieciaka był
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze