Wielki krok ludzkości. Jak człowiek wyruszał w kosmos

Historia [50. rocznica lądowania Amerykanów na Księżycu]

Dwudziesty lipca 1969 roku był chyba jedynym dniem, w którym włączone zostały wszystkie telewizory na świecie. Tego dnia przestały być ważne różnice polityczne, animozje państwowe i wrogości między narodami. Ludzkość zjednoczona jak nigdy przedtem, z zapartym tchem i szeroko otwartymi oczyma patrzyła, jak spełnia się jedno z jej najstarszych marzeń: oto człowiek opuściwszy Ziemię, stawiał stopę na innym globie – na Księżycu. Podróże pozaziemskie były odwiecznym marzeniem ludzkości, a jego ślady odnajdujemy w mitach i baśniach różnych cywilizacji i narodów. Bohater sumeryjskich mitów Utnapisztim poszybował w niebo na grzbiecie orła. Wedle legend greckich i arabskich, gdy Aleksander Wielki zdobył już wszystko, co było do zdobycia na Ziemi, wyruszył na Księżyc w metalowej kuli zaprzężonej również w orły – wszak (jak powszechnie sądzono) tylko one mogły wznieść się ponad atmosferę, w przestrzeń wypełnioną kosmicznym eterem. Polski podróżnik międzyplanetarny, imć pan
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze