Jedwabne

Dodano: 09/07/2019

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

10 lipca 1941 roku zbrodnia w Jedwabnem. Zbrodnia dawno rozpoznana. Kłamią ci, którzy mówią i piszą, że nie wiedzą, co tam się stało. Że tylko ekshumacje wyjawią nam jakąś nową, tajemną prawdę. Bodaj najlepiej Jedwabne opisał prof. Marek Jan Chodakiewicz. Obalając tezę J. T. Grossa o polskiej zbrodni, jednoznacznie ustalił, że była to zbrodnia niemiecka. Niemcy nie tylko ją wymyślili, ale także przeprowadzili, zmuszając do uczestnictwa niektórych Polaków. Niemieckie dokumenty nie pozostawiają wątpliwości, że niemiecka policja miała – w Jedwabnem i okolicznych miejscowościach – prowokować wystąpienia antyżydowskie, aby wyglądało to na spontaniczną akcję miejscowej ludności. Zbrodnia w Jedwabnem nie tylko od lat jest znana, lecz także od lat wykorzystywana do antypolskiej kampanii. Są środowiska, które grają tą kartą, grają na narodowych uczuciach, robią z Jedwabnego test na polskość, judzą. A zatem wznawiamy ekshumacje? Możemy być pewni, że damy prowokatorom potężny
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze