Przestaną nas denerwować

Czy widzieli Państwo filmik, na którym wierchuszka Platformy Obywatelskiej szydzi z nieznanego bliżej człowieka? Jak podaje niezalezna.pl – pod jednym ze sklepów Bartosz Arłukowicz i jego koleżanki oraz koledzy ze sztabu – w tym znana z deklarowanej „wrażliwości społecznej” Barbara Nowacka – zaczepili starszego mężczyznę. Polityk PO najpierw podał mu dłoń, a następnie wypalił: „Mówią, że jest Pan najsłynniejszym wsparciem PiS-u w Węgrowie”.

A następnie zaczęli się śmiać – a raczej rechotać – ze skonfundowanego człowieka, który powiedział tylko: „Niech mnie Pan nie denerwuje” i odszedł – czytamy. By było jeszcze lepiej, swoim występem na Twitterze pochwaliła się sama Nowacka, nie widząc w nim nic niestosownego. A robi się zupełnie groteskowo, gdy uświadomimy sobie, że rechot z mężczyzny był częścią zapowiadanej od tygodni kampanii „totalnych” w terenie, gdzie podobno mają przekonywać do siebie Polaków. Przez całe lata opisywaliśmy przemysł pogardy, którego machina mełła przeciwnikow „elit III RP” – od śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzez jego małżonkę, ofiary tragedii smoleńskiej aż po zwykłych ludzi. Jak widać, niewiele się zmieniło. Te samozwańcze „elity”, ludzie żyjący w bańce własnych wyobrażeń, w przeświadczeniu o byciu najwyższą kastą, demaskują się przy pierwszym zetknięciu z rzeczywistością. I choć teraz podwinęli koszule i przekonują, że „są z nas”, wystarczy pozwolić im otworzyć usta, a sami przyznają, że jesteśmy dla nich papką do urabiania, którą trzeba ugniatać i formować, a gdy się nie udaje – wykpić i zahuczeć, jak człowieka z Węgrowa, który prosił tylko, by go nie denerwować. Szczęśliwie to już nie rok 2007 (i kolejne osiem lat), kiedy takie numery przechodziły bez echa. Prawdopodobnie zaraz naprawdę przestaną nas denerwować. I oby na długo.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: