Zacisze melomana

Afryka z pocztówki
(4/6 gwiazdek)
Carlos Santana, AFRIKA SPEAKS, Concord

Afrykańskie rytmy otwierają najnowszy album gitarzysty Carlosa Santany. Ogromną zaletą „Africa Speaks” są genialne, rozbudowane kompozycje i to, na co czekają jego fani, czyli porywające gitarowe solówki. Śpiew hiszpańskiej artystki Buiki, u której Santana doszukiwał się talentu Tiny Turner i Niny Simone, równie często czaruje, co nadmierną, wręcz nieuzasadnioną ekspresją drażni. Sam muzyk uznaje album za przełomowy – chodzi jednak chyba głównie o to, że po kilku mniej udanych płytach powraca na scenę z prawdziwymi przebojami. „Yo Me Lo Merezco” i „Breaking Down The Door” to koncertowe pewniaki, które z pewnością dołączą do najbardziej rozpoznawalnych utworów artysty.


Zmiana klimatu
(4/6 gwiazdek)
Thom Yorke, ANIMA, XL

Ogrzani afrykańskim słońcem z płyty Santany, sięgamy tym razem po solowy album lidera Radiohead Thoma Yorke’a, a tu już od pierwszych dźwięków zdecydowanie wieje chłodem. Nie jest to tylko kwestia przenikliwych brzmień muzyki elektronicznej, ale także lęków artysty, którymi, jak zwykle, dość obficie się z nami dzieli. Niezależnie dokąd prowadziłby nas zagubiony, współczesny świat, słuchajcie głosu duszy – namawia muzyk. Część utworów stanowi ścieżkę dźwiękową krótkometrażowego filmu Paula Thomasa Andersona, który niewątpliwie rzuca dodatkowe światło na odbiór płyty.

 
[pozostało do przeczytania -5% tekstu]
Dostęp do artykułów: