Podróż do Chin jak udział w Big Brotherze

Chińska straż graniczna instaluje oprogramowanie do nadzoru na telefonach komórkowych obcokrajowców odwiedzających region Xinjiang (w północno-zachodniej części kraju). Pod kontrolą służb są m.in. e-maile, wiadomości SMS, kontakty oraz lokalizacja turystów.

Cenzura internetu, a także wszelkiego rodzaju inwigilowanie swoich obywateli to niestety normalne praktyki władz Chińskiej Republiki Ludowej. Na łamach „GP” wielokrotnie opisywaliśmy chociażby tzw. System Oceny Obywateli, który wdrożono blisko półtora roku temu. Przypomnijmy, że każdy mieszkaniec Państwa Środka ma swój profil na rządowej platformie, na której określa się jego „rating”. Jeśli dokona jakiegoś
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: