Podróż do Chin jak udział w Big Brotherze

Dodano: 09/07/2019 - Nr 28 z 10 lipca 2019

TECHNIKA [BEZPIECZEŃSTWO KOSZTEM PRYWATNOŚCI]

Chińska straż graniczna instaluje oprogramowanie do nadzoru na telefonach komórkowych obcokrajowców odwiedzających region Xinjiang (w północno-zachodniej części kraju). Pod kontrolą służb są m.in. e-maile, wiadomości SMS, kontakty oraz lokalizacja turystów. Cenzura internetu, a także wszelkiego rodzaju inwigilowanie swoich obywateli to niestety normalne praktyki władz Chińskiej Republiki Ludowej. Na łamach „GP” wielokrotnie opisywaliśmy chociażby tzw. System Oceny Obywateli, który wdrożono blisko półtora roku temu. Przypomnijmy, że każdy mieszkaniec Państwa Środka ma swój profil na rządowej platformie, na której określa się jego „rating”. Jeśli dokona jakiegoś przestępstwa albo (to nie żart!) wyprowadzi psa bez smyczy czy napije się piwa w nieodpowiednim miejscu, zostaną mu odjęte punkty. One natomiast mają wpływ na to, czy dostanie wymarzoną pracę, otrzyma pozwolenie na studiowanie na najlepszych uczelniach, a nawet czy będzie mógł swobodnie przemieszczać się po
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze