Ryszard Trze Ci

Odchodzę. Początkowo myślałem, żeby z ogłoszeniem decyzji zaczekać do Sześciu Króli, ale jednak wolałem odłożyć do czasu tuż po Apostołów Piotra i Gawła. Dojrzałem. Nie ma wiecznych imperiów, upadam jak starożytny Krym w szczycie swego rozwoju. Historia uczy nas, że należy czasem odejść, usunąć się w cień, niczym Herkules, który wykradł ogień bogom, a potem przykuty do skały cierpiał dziobany przez mewę w wyrostek robaczkowy. A potem można powstać, jak Feliks z „Popiołów” Wajdy. I ja jeszcze wstanę. Ze mną będzie Stefek Niesiołowski, który też odchodzi z polityki, jak ja. Tylko że na niby.

Bo my odchodzimy, by wrócić. Mamy plan. Plan jest tajny, więc proszę, by
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: