Porażka, porażka, porażka – bilans Tuska w Radzie Europejskiej

Dodano: 09/07/2019

Felieton [Jedziemy]

Były polski premier obejmował funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej w grudniu 2014 roku. Jakie wówczas stały przed nim wyzwania i jak sobie z nimi poradził? Kiedy przejmował stanowisko, w powietrzu wisiała decyzja Brytyjczyków o wyjściu z UE. Już w trakcie pierwszej konferencji w nowej roli Donald Tusk powiedział, że „będziemy wychodzili naprzeciw trosk zgłaszanych przez Wielką Brytanię”, dodał, że „nikt rozsądny nie wyobraża sobie UE bez Wielkiej Brytanii” i że on sam też sobie takiego czarnego scenariusza nie wyobraża. Dwa lata później decyzja o brexicie stała się faktem. Donald Tusk przejął wówczas obowiązki związane z negocjacjami politycznymi warunków rozwodu, którego wcześniej sobie nie wyobrażał. Jego rolę brytyjskie media komentują, częstując byłego polskiego premiera uprzejmościami, na które nawet najbardziej krytyczne względem tego polityka media w Polsce nigdy sobie nie pozwalały. „The Sun” portretował Tuska i Macrona jako „unijne brudne szczury”,
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze