Falentyzacja prawdy. Biznesmen zmienia narrację

Biznesmen Marek Falenta nagle zmienił front. Po tym, jak polskie służby zdołały go znaleźć w Madrycie i doprowadzić do więzienia, przypomniał sobie, że afera taśmowa nie była wynikiem wojen w PO, ale spiskiem polityków PiS-u.  – Człowiek, który idzie do więzienia, chwyta się metody niezbyt szlachetnej, ale z jego punktu widzenia ostatniej. Próbuje sprawić wrażenie, że może ujawnić taśmy na PiS. Nowa wersja nie jest zbyt przekonująca – mówi nam Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera.

14 czerwca 2014 roku to jeden z najgorętszych dni w polityce w czasie ostatniej dekady. Tygodnik „Wprost” ujawnił wtedy szereg nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”,
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: