Dyplomacja Sznepfików

Władysław Bartoszewski ukuł kiedyś określenie „dyplomatołki”. Pojęcie to miało pejoratywnie określać działania administracji Prawa i Sprawiedliwości, które ponoć nie umiało poruszać się w polityce zagranicznej. Ileż ja się nasłuchałem o domniemanych profesjonalistach siedzących w zagranicznych placówkach, których nie ma kim zastąpić, bo hufce PiS-u okazały się być fikcyjne.  Ileż ja się nasłuchałem o tych troglodytach, którzy mają zastąpić doświadczonych fachowców, którzy niczym Atlas, mimo trudności trzymają na swoich barkach stabilność polityki zagranicznej.

Najlepszym z najlepszych, najbardziej fachowym z fachowych miał być Ryszard Sznepf. Miał być tak
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: