15 maja 2019

Zyziu na koniu Hyziu

Jacek Żakowski, który jakiś czas temu ogłosił, że KOD ma być jak Hamas,  stwierdził teraz: „Idzie wojna. Nie wojna światowa. Nawet nie międzypaństwowa. Domowa. Konkretnie - religijna. Uniknąć jej raczej się już nie da. I nie wiem, czy warto próbować. Może im szybciej wybuchnie i szybciej się skończy, tym dla nas wszystkich lepiej?”. Znaczy się redaktor Żakowski jest za wojną i jak rozumiem zachęca do wejścia w życie wojennych obyczajów? Czyli on zbiera członków KOD, a ja kiboli i lejemy się na całego. Dobrze zrozumiałem propozycję? Proszę mi to dokładnie, precyzyjnie wytłumaczyć, żeby potem nie było, że będziecie się skarżyć Trybunałowi w Hadze, iż złamaliśmy jakieś reguły. Kluczowa kwestia do ustalenia: walczymy ze „sprzętem”, czy tylko na gołe łapy? Andrzej Rosiewicz ogłosił, że skoro Tusk wraca na białym koniu, to trzeba szykować dwie cele – dla Tuska i dla konia. Powtarzam to znajomym i jest jak w dowcipie z brodą. Wszyscy pytają, czemu dla konia. Dlaczego dla
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze