Jak Ukraińcy pokonali Prokuratorię Generalną. Prywatyzacja motoryzacyjnej perełki

KRAJ [Prywatyzacja, afera, wyrok]

Warszawski sąd stwierdził, że ukraiński koncern nie musi płacić ćwierć miliarda złotych odszkodowania za niewywiązanie się z umowy prywatyzacyjnej Fabryki Samochodów Osobowych. Jednak ostatecznie sprawę ma rozstrzygnąć apelacja. W PRL była to jedna z pereł polskiej gospodarki. Fabryka Samochodów Osobowych (FSO) w Warszawie produkowała będące ówczesnymi symbolami luksusu syrenki, fiaty 125p i polonezy. Od czternastu lat FSO należy do przedsiębiorstwa AwtoZAZ z siedzibą w Zaporożu (Ukraina). Zgodnie z umową prywatyzacyjną podpisaną przez ustępujący rząd Marka Belki, ukraiński koncern zobowiązał się do szeregu inwestycji w polskie przedsiębiorstwo motoryzacyjne. Jednak pod koniec 2015 roku Ministerstwo Skarbu, kierowane przez Dawida Jackiewicza, stwierdziło, że nie wywiązał się on z tych zapisów. W efekcie Prokuratoria Generalna reprezentująca Skarb Państwa wystąpiła przeciwko AwtoZAZ o odszkodowanie w wysokości 250 mln zł. Sąd Okręgowy w Warszawie w październiku
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze