Rosyjski poker w Wenezueli. Zimna wojna w Ameryce Południowej

Tak blisko obalenia reżimu Nicolasa Maduro jeszcze nie było. Samolot już czekał, generałowie dogadali się z opozycją i Amerykanami. Nieoczekiwanie próba przewrotu zakończyła się klęską. To nie kończy kryzysu, ale Waszyngton dostał jasny sygnał: Moskwa nie wycofa się bez walki. Lub sowitej zapłaty.

Czy Juan Guaido jest szaleńcem? Sądząc po jego dotychczasowej aktywności – raczej nie. Wątpliwe, by zdecydował się ogłosić, że wojsko przeszło na stronę opozycji, nie będąc pewnym wygranej. Tymczasem już po paru godzinach okazało się, że armia nadal stoi u boku Maduro, a sam prezydent nigdzie się nie wybiera. Co się stało? Odpowiedzi należy szukać w niezwykle
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: