Czas odpocząć. Kuracja dla duszy

Podróże [Arkadia]

Malowniczo poprowadzone murki, nieszablonowe kolumny i stylizowane na zrujnowane zameczki. Na niespełna 15 hektarach udało się utworzyć całkiem romantyczną szkatułkę naturalnego pejzażu. Taką w sam raz, by zainspirować do napisania wiersza. I tylko romantycznych poetów brak... – Dzień dobry! Wcześnie pan przyjechał! – uśmiechnięty od ucha do ucha ochroniarz otwiera mi bramę wejściową do parku. – A bo wie pan… Chciałem być pierwszy, by pospacerować w samotności – usprawiedliwiam chyba bardziej sam siebie, rewanżując się uśmiechem sympatycznemu panu. – No, to będzie pan miał fantastyczne warunki. Oprócz mnie nikogo tu nie ma – kontynuuje ochroniarz. – A komu mam zapłacić za wstęp? – pytam, wskazując na drewniany szałasik, nad którym widnieje napis „KASA”. – Szanowny panie. Dziś
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze