Czas odpocząć. Kuracja dla duszy

Malowniczo poprowadzone murki, nieszablonowe kolumny i stylizowane na zrujnowane zameczki. Na niespełna 15 hektarach udało się utworzyć całkiem romantyczną szkatułkę naturalnego pejzażu. Taką w sam raz, by zainspirować do napisania wiersza. I tylko romantycznych poetów brak...

– Dzień dobry! Wcześnie pan przyjechał! – uśmiechnięty od ucha do ucha ochroniarz otwiera mi bramę wejściową do parku.
– A bo wie pan… Chciałem być pierwszy, by pospacerować w samotności – usprawiedliwiam chyba bardziej sam siebie, rewanżując się uśmiechem sympatycznemu panu.
– No, to będzie pan miał fantastyczne warunki. Oprócz mnie nikogo tu nie ma – kontynuuje ochroniarz.
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: