Tusk odkrył tradycję niderlandzką na toi toiu

Felieton [Okoniem]

Nie mam dobrych wiadomości. Dyktatura w Polsce szaleje. Doszło już do tego, że aktywiści LGBT nie mogą spokojnie napastować księdza w kościele, nie pozwala im się wrzeszczeć podczas nabożeństw, bezcześcić Groby Pańskie, a policja brutalnie krępuje ich wolność twórczą, dowożąc na przesłuchanie po akcji nocnego oklejania szaletów wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej udekorowanej znakiem rozpoznawczym gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Takich straszliwych czasów dożyliśmy. A przecież pani Podleśna, autorka akcji Maryja na toi toiu, to artystka – tak orzekł Donald Tusk, wybitny znawca sztuki. Od pana Tuska, a później od towarzyszącego mu chóru celebrytów dowiedzieliśmy się, że ta tęcza to też symbol przymierza z Bogiem. Artystka Podleśna, grasując nocą w okolicach jednego z płockich kościołów i wieszając przerobioną Matkę Boską na śmietnikach i przenośnych ubikacjach, działała w twórczym uniesieniu, a pisowski reżim każe jej za tę europejską
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze