Hej, chłopcy wraz, nad nami Orzeł Biały. Historia i teraźniejszość polskich symboli narodowych

Na początku jest opowieść. Zapadająca w pamięć i poruszająca serce. Opowieść o dobrych czynach, chwalebnych dokonaniach, o nadzwyczajnej odwadze i ponadludzkim poświęceniu, o wierności, lojalności i wytrwaniu w nierównej walce. Opowieść o dumie człowieka i boskiej nad nim opiece, o wytrwałości pozwalającej powstać z kolan i odrodzić się ku podziwowi widzów, a wściekłości wrogów. Opowieść o zwycięstwie i klęsce, o życiu i śmierci. Takie opowieści stają się mitami – fundamentami tradycji i zrębami tożsamości grup ludzkich. A potem pojawiają się symbole kondensujące w wizualnej formie najważniejsze mity i sprawiające, że jeden rzut oka jest jak iluminacja – pozwala zobaczyć, zrozumieć i przeżyć to, co wielkie i piękne.

Hugo od św. Wiktora pisał, że „wszystkie rzeczy widzialne mają sens symboliczny, to znaczy są dane przenośnie dla oznaczenia i wyjaśnienia rzeczy niewidzialnych i są obrazami tych, które bytują w doskonałej i niepojętej naturze Bóstwa w sposób przekraczający wszelkie zrozumienie”. Właśnie na takiej zasadzie ludzie tworzyli własne symbole – by przemawiając językiem wzruszeń, dawały jednocześnie do myślenia, by odsyłały widza ku ideom zawierającym sacrum, ważnym i wielkim. Symbole jako upostaciowienia mitów nie podlegają upływowi czasu, gdyż – podobnie jak sam mit – są poza czasem. W ten sposób symbole otrzymują moc wpływania na historię, same stając się na nią odporne (choć oczywiście niezupełnie). I co ciekawe – symbole zachowują moc budzenia emocji, nawet wtedy, gdy opowieść, która je stworzyła, przestała być w pełni zrozumiała lub w znacznej części zatarła się w pamięci wspólnoty.  

„Polski Orzeł srebrnopióry w naszą duszę wbił pazury…”
Słowa pięknej ballady Andrzeja Kołakowskiego „Przysięga” przypominają jeden z zapomnianych fragmentów opowieści o polskim godle narodowym. Heraldyka średniowieczna, ta tworząca znaki rozpoznawcze umieszczane na rycerskich tarczach, znała tylko cztery barwy...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: