Łzy nad Notre Dame? O własne świątynie nie dbają

ŚWIAT [Rosja, propaganda, religia]

Do chóru światowych liderów wstrząśniętych pożarem paryskiej katedry szybko dołączył Władimir Putin. Zapewnia, że jego rodacy z entuzjazmem włączą się w dzieło odbudowy Notre Dame. „Szkoda, że o własne zabytkowe świątynie władza tak nie dba” – mówią zwykli Rosjanie. Władimir Putin oznajmił, że rosyjskie firmy są gotowe przyłączyć się do sfinansowania odbudowy Notre Dame. „Wszyscy patrzyliśmy ze łzami w oczach” na płonący zabytek – zapewnił prezydent. Z drugiej strony, w rosyjskich mediach i wśród polityków widać czasem trudno skrywaną satysfakcję: zgniły Zachód sam sobie na to zasłużył. Widać nie jest godzien takich symboli chrześcijaństwa (jak wiadomo, dziś tarczą wiary w Chrystusa ma być Putin…), zaś pożar Notre Dame to symbol, niemalże początek końca świata w coraz bardziej neopogańskiej Europie. Tymczasem okazuje się, że to w „chrześcijańskiej” i podobno stojącej na straży wartości konserwatywnych Rosji stan sakralnych zabytków woła o pomstę do nieba. Putin i
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze