Wpół zgięci na zielonym morzu. Pokora i kult ciężkiej pracy

Podróże [Wietnam]

Z jednej strony wychwalany od niedawna przez ekonomistów za zdławienie trapiącej gospodarkę dwucyfrowej inflacji. Z drugiej – zakątek ziemi, gdzie nadal ci najmniej majętni są zmuszeni zarabiać na chleb w sposób uwłaczający ich godności. Współcześni niewolnicy. Mijając rozległe pola ryżowe, co pewien czas widnokrąg zasłania mi gigantyczny baner, nieco kontrastujący z otoczeniem. Oto na tle rozlatujących się chat i gospodarstw wiejskich położonych przy głównej szosie wybrzeża na plakacie widać wielkiego żołnierza stojącego nad gromadką dzieci i ich rodziców. Wszyscy uśmiechnięci z ufnością spoglądają na swego dobroczyńcę wyposażonego w gotową do odpalenia broń. Nad całością sielankowego obrazka powiewa czerwona flaga z żółtą gwiazdą pośrodku. Nie trzeba wcale daleko odjeżdżać, aby natknąć się na kolejny plakat propagandy systemu panującego w Wietnamie. Tym razem nad rolnikiem idącym z uśmiechem za orzącym pole wołem namalowany jest sierp i młot. Symbole czerwonej
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze