Przygoda z finałem w więzieniu. Kurierzy na kokainowym szlaku

Małgorzata liczyła na egzotyczne wakacje i nie zdziwiła się, że ktoś opłaca jej wyjazd do Ameryki Południowej. Bartosz od początku wiedział o prawdziwym celu podróży, ale skusiła go wizja łatwego zarobku. Dla obojga przygoda skończyło się fatalnie – na długo trafili do więzienia w Brazylii.

Gdy pada stwierdzenie „przemyt kokainy”, większość z nas natychmiast ma podobne skojarzenia: mafia z powiązaniami na całym świecie, bezwzględni gangsterzy, makabryczne zbrodnie, ogromne pieniądze... To prawda – ale w takich historiach pojawiają się również ludzie dotychczas prowadzący spokojne, uczciwe życie, którzy przez splot przypadków (i brak ostrożności) wikłają się w międzynarodową aferę. To oni zazwyczaj wpadają pierwsi. I jedyne co „zarabiają”, to surowy wyrok.

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku wreszcie ruszył (po wielu wcześniejszych nieudanych próbach odczytania aktu oskarżenia) proces przeciwko  Richardowi W. i Romanowi K., którzy werbowali kurierów do przemytu kokainy z Ameryki Południowej do Europy. Jednych mamili szybkim zyskiem, innych zmuszali groźbą lub szantażem, a kolejnych po prostu okłamywali o tym, co ich czeka. Na ławie oskarżonych zasiedli także m.in. Małgorzata R. oraz Bartosz A. Ta dwójka przyznała się do winy, a podczas rozprawy odczytano treść ich wyjaśnień złożonych jeszcze w śledztwie. Z ich opowieści wyłania się obraz ludzi dość naiwnych, którzy srogo zapłacili za brak wyobraźni. I pazerność.

Ona miała niespełna 40 lat, gdy w 2009 roku dała się namówić znajomemu na wyjazd do Ameryki Południowej. Wizja egzotycznych wakacji tak podekscytowała krawcową, że zapomniała o ostrożności. Nie zdziwiła się nawet, że ktoś chce zasponsorować eskapadę na drugi koniec świata i opłaci wszystkie koszty. Jeśli sądziła, że to prezent – szybko została wyprowadzona z błędu. W drodze na lotnisko poznała prawdziwy powód wyjazdu do Brazylii. Miała przemycać narkotyki. Konkretnie – kokainę. Słuchała tego zszokowana. Wręcz...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: