Na miłość Boską, wracaj! Rzecz o bitwie pod Marengo i generale Desaix

O niektórych bitwach można opowiadać obrazami. Dźwiękiem. Słowem, które porusza chochliki wyobraźni, gotowe przenieść nas wieki wcześniej i kazać przyglądać się szeregom ścierającym się we wrzawie, pyle i krwi. Można o bitwach mówić, obserwując jedynie pobojowisko. Czasem sama nazwa bitwy wywołuje skojarzenia. To Napoleon zdecydował, by batalię z 14 czerwca 1800 roku, stoczoną między armią Republiki Francuskiej a wojskiem austriackim, nazwać od niewielkiej wioski, wokół której toczyła się jedynie część działań bojowych tego dnia. Marengo. Obecnie Spinetta di Marengo,  koło Alessandrii, w Lombardii.

Zacznijmy od obrazu pewnej przełęczy. Nasza opowieść o Marengo tu będzie miała swój początek i koniec. Dzieło Jacques-Louisa Davida „Napoleon przekraczający Przełęcz Świętego Bernarda w 1800 roku”. Młody Pierwszy Konsul – od kilku miesięcy (dokładnie od 18 brumaire’a 1799 roku) w zasadzie jedynowładca francuski – śladem Hannibala wiedzie swą Armię Rezerwową, by uderzyć Austriaków tam, gdzie się nie spodziewają. Właśnie wrócił z wyprawy egipskiej, uzyskał pełnię władzy politycznej i znowu musiał się wykazać kunsztem militarnym. Mógł się bić na dwóch różnych frontach – albo nad Renem, albo, jak wcześniej, w północnych Włoszech. Wybrał ten drugi wariant, jak strzelec rzutów karnych w futbolu, który dwa razy strzela w ten sam róg bramki, jednak zmieniając trochę lot piłki i w ten sposób myląc bramkarza. Do Lombardii mógł wejść, albo idąc wybrzeżem Liguryjskim, albo (jak właśnie się stało) wybierając drogę przez Alpy. David namalował pięć wersji owego słynnego obrazu – można je zobaczyć m.in. w Wersalu, na Zamku w Malmaison, w Wiedniu i Berlinie.
W każdym razie, przerzucając armię, działa, konie, tabory przez górski szlak, Bonaparte, jak wspomniany już Hannibal, całkowicie zaskoczył przeciwnika. Dlatego na kamieniu, tuż obok kopyt spienionego konia, malarz „wykuł” w skale imię kartagińskiego wodza.

Obrona Genui...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: