Czas oczekiwania. Czy radosny? Ciąża u zwierząt

Wiosna to czas, gdy wszystko budzi się do życia. Właśnie wkraczamy w okres nerwowych poszukiwań gniazd i ich wicia. Poród to dla samic szczególnie niebezpieczna chwila, gdy będą musiały za wszelką cenę unikać drapieżników, aby zapewnić przetrwanie potomstwu.

Strategia. Na pierwszy rzut oka słowo to kojarzy nam się z wojskiem i armią. To słuszne, bo już nawet greckie pochodzenie tego słowa wskazuje na to skojarzenie („stratós” znaczy „armia”, natomiast „ágein” – „dowodzić”). Jednak nie zmienia to faktu, że wszyscy w życiu mamy jakąś strategię, a co więcej – każdy organizm na ziemi musiał sobie wypracować własną, aby przetrwać.

Ile rodzić?
Doskonale widać to podczas przyglądania się narodzinom nowych zwierząt. Już nawet termin porodu nie jest przypadkowy. Wczesna wiosna to z perspektywy zwierząt czas idealny do narodzin. Dorastanie młodych przypada w okresie, gdy pożywienia i wody jest pod dostatkiem, noce są krótsze, a dni coraz cieplejsze. Idealne warunki wykorzystują dzisiaj wszystkie gatunki, od tych najmniejszych do wielkich, na przykład niedźwiedzi. Nie sposób jednak nie zauważyć, że w kwestii narodzin każdy organizm ma własną taktykę. Naukowcy mówią w tym kontekście o strategii życiowej i wskazują na dwa typy: R i K. Pierwszy z nich zakłada, że osobniki wydają liczne potomstwo, ale występuje u nich bardzo duża umieralność młodych, co sprawia, że niewiele dożywa do wieku reprodukcyjnego. Taką taktykę stosują w zdecydowanej większości owady, ryby i płazy. Ssaki przyjęły metodę odwrotną i decydują się na mniejszą liczbę potomstwa, ale za to troskliwie się nim opiekują, co naukowcy określają mianem kosztów rodzicielskich. Nietrudno zgadnąć, że ta ewolucyjna decyzja wpłynęła na to, jak postrzegamy dzisiaj poszczególne gatunki i ich rodzicielstwo. Zwierzęta, które idą „w masę”, w zasadzie nie wykształciły żadnych systemów wychowania.

Przytyć czy schudnąć?
Proces...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: