Niemcy - W stronę eurosocjalizmu i Unii długów

Po dwóch latach ich rządu mniejszościowego SPD i Zieloni zdobyli tym razem wyraźną większość w parlamencie w Düsseldorfie i będą rządzić nadal. Ich liderzy uznali rezultat tych wyborów za oznakę, że również w wyborach do Bundestagu, przewidzianych na jesień r. 2013, mogą uzyskać wspólną większość pozwalającą na odsunięcie od władzy chadeków i FDP. Jest też możliwe, że po raz pierwszy w historii kandydatem SPD na kanclerza rządu Niemiec zostanie kobieta: zwycięska w ostatnich kilku wyborach i dość medialna 51-letnia premier rządu Nadrenii Północnej-Westfalii – Hannelore Kraft. Socjaldemokraci wygrali m.in. dzięki krytyce finansowej polityki Berlina i żądaniom dodatkowego opodatkowania najbogatszych, banków, koncernów i giełdowych spekulantów. Ich sukces oznacza faktycznie „odwrócenie się znacznej części elektoratu od polityki zaciskania pasa, co dało o sobie znać także w ostatnich wyborach w Holandii, Rumunii, Grecji i Francji” – jak stwierdził Gernot Erler z SPD.Minister na
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze