Rosja: Horror from real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.


Kraj bez RODO
Policjanci z posterunku w Kamieńsku Uralskim nie cięli bezproduktywnie w niszczarkach starych protokołów z przesłuchań i zatrzymań, lecz używali ich z korzyścią dla siebie i środowiska. To znaczy – jako papieru toaletowego w służbowej ubikacji. O tych, którzy lubią sobie w kibelku poczytać, zadbano też w szpitalu w Koczewie w obwodzie permskim. Zamiast papieru toaletowego wyłożono tam karty choroby pacjentów.

Skuteczna metoda
Nowe standardy w dziedzinie ściągania należności wytyczyła jedna z moskiewskich firm pożyczkowych: zaczęła odbierać dłużnikom zwierzęta domowe. – Uważamy, że zwierzę stanowi dla człowieka znacznie większą wartość niż sprzęt domowy – wyjaśniają jej przedstawiciele. Dłużnicy żalą się oczywiście, że to okrutne i niemoralne. Lepiej niech się ogarniają szybko z kasą i bardziej pilnują dzieci – one też mogą stanowić jakąś wartość.

Siła tradycji
Nie znała granic ojcowska radość 32-letniego mieszkańca okolic Surgutu, kiedy na świat przyszedł jego długo oczekiwany potomek. Postanowił więc godnie uczcić to wydarzenie i zgodnie z uświęconą tradycją... zarżnął barana. Wprost pod oknami porodówki, gdzie leżała jego żona i ich nowo narodzone dziecko oraz inne pacjentki tuż przed porodem lub zaraz po nim. Potem co prawda przeprosił wszystkich, którzy mogliby poczuć się urażeni, i zgłosił się na policję. Uznano go za winnego drobnego chuligaństwa i wsadzono na dwa dni do aresztu.

Dobra gospodyni
80-latka z Chabarowska z radością przyjęła pod swój dach zatrudnionego w pobliżu 52-letniego stróża. I miała przy tym bardzo praktyczne podejście do tej znajomości. Nie zapomniała przy tym dawnego fachu, gdy pracowała w kołchozie przy uboju świń. Najpierw w okolicy jej domu znaleziono...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: