Skrzywiony świat gazety Michnika

„Prawdziwa porażka”

Przychody ze sprzedaży egzemplarzowej były o 10,8 proc. niższe niż w tym samym okresie rok wcześniej i wyniosły 29,6 mln zł. Chociaż przychody ze sprzedaży reklam w pionie prasy bezpłatnej były o 11,3 proc. wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej, to jednak przychody segmentu czasopisma wyniosły 16,0 mln zł i zmniejszyły się o 10,1 proc. – podawał „Press”.

Z kolei według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy opublikowanych przez portal Wirtualnemedia.pl w 2011 r. „»GW« zanotowała najniższą sprzedaż w ciągu ostatnich 18 lat! Według tych danych w 2011 r. rozpowszechnianie płatne »GW« wyniosło tylko 305 861 egz., a w pierwszych dwóch miesiącach br. zaledwie 275 257 egz.”.

Dla porównania w 1994 r. średnie rozpowszechnianie płatne gazety wynosiło 418 089 egz., natomiast w latach 1997– 2008 utrzymywało się na poziomie między 405 tys. egz. a 458 tys. egz. Regularny spadek wyników gazety rozpoczął się w 2009 r.

Nic więc dziwnego, że pojawiły się oceny, iż w ubiegłym roku „GW” poniosła na rynku „prawdziwą porażkę”. Jednak te zaskakujące wyniki sprzedaży świadczą również o „prawdziwej porażce” politycznego projektu środowiska Adama Michnika.

Gazeta z „politycznym komisarzem”

Przez lata „GW” była na czele frontu budowy nowego społeczeństwa, ograniczania wpływów tradycyjnych środowisk, zakopywania podziałów z tzw. liberalną częścią partii komunistycznej, obrony ostatnich dyktatorów PRL. Opcję ideową gazety znakomicie charakteryzuje jej obecne logo – czerwony prostokącik, do złudzenia przypominający czerwony sztandar.

Jednak należy pamiętać, że na samym początku „GW” nawiązywała do tradycji antykomunistycznej opozycji solidarnościowej, obok tytułu widniało hasło „Nie ma wolności bez Solidarności”.

Geneza „Gazety Wyborczej” sięga rozmów okrągłego stołu. W tzw. wyborach kontraktowych z czerwca 1989 r. miała wspierać...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: