L4 po godzinach

Dodano: 01/01/2019

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Po pielęgniarkach i policjantach kolejna ciemiężona grupa społeczna postanowiła udawać protest i wyłudzać zwolnienia lekarskie. Nauczyciele z ZNP ogłosili, że teraz oni zadbają o swoje zdrowie. O ile nie spodziewałem się wysokich standardów moralnych od policjantów, to jednak nauczyciele, wychowawcy młodzieży, raczej kojarzyli mi się z odpowiedzialnością i prawdomównością. Ale niestety, te czasy najwyraźniej minęły. Ostatnio nawet miałem okazję zapytać moją pierwszą nauczycielkę języka polskiego, co myśli na ten temat. Powiedziała, że za jej czasów strajkowało się po godzinach, aby uczniowie nie tracili lekcji. Czy miała mniej powodów do strajku? W czasach, gdy się poznawaliśmy, w szkole w Lucieniu nie było bieżącej wody, zimą było zimno, bo kaflowe piece nagrzewały się do trzeciej lekcji. Kible były na zewnątrz i w zasadzie lepiej było je omijać. Z pomocy dydaktycznych dysponowaliśmy jedynie starymi mapami, a największą ekstrawagancją, którą pamiętam z tamtych czasów
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze