„Głośno modlić się nie wolno”

„Boże Narodzenie 50 r. Zrobiliśmy choinkę, śpiewali kolędy – w ukryciu, bo głośno modlić się nie wolno. Z wigilią, żłóbkiem, opłatkiem, drzewkiem – wiążą się najpiękniejsze przeżycia, najszlachetniejsze myśli i najgłębsze wzruszenia. Staram się myślami oderwać od wspomnień, ale to niemożliwe. Wciąż widzę puste miejsce przy stole, zachwyt i radość Andrzejka przy drzewku zmieszany z Twoim bólem (...). Może nie przełamie już z Wami opłatka (...). Krzyż swój składam Nowonarodzonemu”. Tak w jednym z grypsów do żony z celi śmierci w mokotowskiej katowni pisał ppłk Łukasz Ciepliński, ostatni komendant AK/WiN.

Z rodziną nie przełamał się już opłatkiem. Komunistyczni
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: