W Akwarium już po burzy. GRU wraca do łask

Żadna inna służba specjalna na świecie w ostatnim roku nie gościła tak często na czołówkach mediów i w wypowiedziach polityków jak wywiad wojskowy Rosji. Seria wpadek służby mogła zapowiadać czystkę w jej szeregach. Jednak zmienił się tylko szef. Władimir Putin demonstracyjnie zaś chwali GRU, co sugeruje, że nadal to wywiad wojskowy będzie na pierwszej linii wojny szpiegów.

Włamanie do serwerów Partii Demokratycznej i próby wpływania na wynik wyborów prezydenckich w USA (2016 rok), hakerskie ataki na międzynarodowe agencje antydopingowe i Międzynarodowy Sąd Arbitrażowy, próba włamania do siedziby Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) w Holandii, zamach na Skripala, nieudany pucz w Czarnogórze. I oprócz tego długa seria skandali szpiegowskich w różnych krajach Europy, w wyniku których ujawniano i wyrzucano stamtąd oficerów GRU. Tak złej passy wywiad wojskowy Rosji nie miał od lat. Okazało się, że skuteczne działania w rejonie konfliktów zbrojnych (Ukraina, Syria) to co innego niż „mokra robota” w klasycznym szpiegowskim stylu. Jeszcze pod koniec października wyglądało na to, że GRU weszło w ostry zakręt i po kilku latach sukcesów i chwały znów może nadejść smuta, jak po 2008 roku, gdy szeregi wywiadu i jego aktywa zdziesiątkowały tzw. reformy Sierdiukowa.

Wzloty i upadki GRU
Rosyjski wywiad wojskowy powstał 21 października 1918 roku na wniosek Lwa Trockiego. Najpierw nosił nazwę Zarząd Rejestracyjny, później stał się Zarządem Wywiadowczym Armii Czerwonej. Nazwy GRU (Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Armii Czerwonej) zaczęto używać od 1942 roku. W przeciwieństwie do nadzorowanego przez partię KGB, o wywiadzie wojskowym nie mówiło się w ogóle. A przecież to specnaz GRU ma na koncie najbardziej spektakularne akcje, jak zajęcie lotniska w Pradze (1968 rok) czy szturm na pałac prezydenta Afganistanu Hafizullaha Amina (1979 rok). Także jeśli chodzi o klasyczną aktywność szpiegowską...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: